Z dziennika jądrowej turystki

W ostatnim tygodniu miałam okazję odwiedzić w Polsce Narodowe Centrum Badań Jądrowych w Świerku pod Warszawą. Moim gospodarzem i przewodnikiem był Ludwik Dobrzyński, dyrektor programu powszechnej edukacji, a także profesor fizyki i członek UNSCEAR, komitetu ds. wpływu promieniowania jonizującego.

Profesor Ludwik Dobrzyński
Ludwik Dobrzyński mój łaskawy gospodarz i przewodnik

Polska jest obecnie bardzo uzależniona od węgla. Aby tę zależność zmniejszyć oraz zredukować emisję związków węgla, w roku 2005 postanowiono zbudować dwie elektrownie jądrowe. Ich uruchomienie zaplanowano na rok 2025 i jak możecie sobie wyobrazić ludzie w ośrodku w Świerku są tym bardzo podekscytowani. Odwiedzenie kraju, który dąży do stosowania technologii nuklearnej, zamiast się z niej wycofywać, było dla mnie miłą odmianą w podróży.

Gdy w Polsce rozpocznie się budowa i nadejdzie czas zarządzania pierwszą komercyjną elektrownią jądrową, ludzie ze Świerka bez wątpienia odegrają w tym znaczną rolę.

W rządowym ośrodku badawczym w Świerku działa wyjątkowe centrum powszechnej edukacji oraz reaktor badawczy i zakład produkcji izotopów dla medycyny. Ludwik Dobrzyński zapewnił mnie, że po uruchomieniu w Polsce elektrowni jądrowej nie zabraknie ludzi do jej utrzymania. Bez wątpienia, dzięki istniejącemu w Świerku Centrum, Polska jest przygotowana do eksploatacji pierwszej komercyjnej elektrowni jądrowej.

Z wizyty w Świerku wyniosłam trzy pożyteczne nauki, którymi pragnę się z wami podzielić:

1. Ludwik Dobrzyński, jako członek komitetu UNSCEAR, jest zainteresowany zwiększeniem wysiłków służących upowszechnianiu wiedzy o promieniowaniu. Bez wątpienia bardzo trudnym, ale niezwykle ważnym problemem jest spowodowanie, by ostatnie osiągnięcia nauki wpływały zarówno na regulacje prawne, jak i publiczną dyskusję. Rozbieżności między uznaną prawnie hipotezą liniową bezprogową (LNT - linear non-threshold theory), a obserwowanym rzeczywistym wpływem promieniowania na zdrowie publiczne, sugerują konieczność lepszego powiązania ustaleń prawnych z wynikami badań naukowych. Jeżeli niewielkie dawki promieniowania są znacząco mniej szkodliwe niż określa hipoteza LNT, istnieje ryzyko nieodpowiedzialnego szafowania ograniczonymi zasobami – np. wydawania około 2 mld. dolarów dla uniknięcia hipotetycznej śmierci pojedynczej osoby wskutek promieniowania, zamiast przeznaczenia tych pieniędzy na zapewnienie ludziom czystej wody i krytycznej opieki medycznej. Ten temat pozostawiam ekspertom, ale z radością dowiedziałam się o dążeniu Ludwika Dobrzyńskiego do skuteczniejszego upowszechniania informacji na temat promieniowania.

Przykładowe składowanie odpadów promieniotwórczych
Przykład składowania odpadów promieniotwórczych

2. Zdumiało mnie istnienie wzorowego centrum edukacji publicznej w kraju, w którym nie ma jeszcze komercyjnej elektrowni jądrowej. Działający w kampusie świerkowym reaktor Marii Curie-Skłodowskiej jest celem częstych wycieczek poznawczych, dzięki czemu mieszczące się tuż obok centrum edukacyjne odwiedza rocznie od 6 tys. do 7 tys. uczniów i studentów.

Wiecie, że dobrze przygotowana ekspozycja jest skuteczna, niezależnie od języka, w którym napisano tekst! Szczególnie przemówiło do mnie obrazowe przedstawienie gospodarki odpadami promieniotwórczymi. Oglądanie pojemników i szkiców obrazujących ich przechowywanie naprawdę demistyfikuje proces postępowania z odpadami.

Produkcja izotopów dla medycyny
Produkcja izotopów dla medycyny

3. Na końcu zwiedziłam Polatom, należące do kampusu świerkowego laboratorium radioizotopów medycznych. Po raz pierwszy widziałam zakład produkcji izotopów dla medycyny i byłam pod wrażeniem! Reaktor Marii Curie-Skłodowskiej produkuje około 70 takich izotopów, a jego techniczne możliwości pozwalają na znaczne zwiększenie tej liczby.
Zwiedzanie tego ośrodka pokazuje jak efektywnie wykorzystujemy dla własnych korzyści cechy atomu, a także jak doskonale jesteśmy zabezpieczeni podczas transportu materiałów jądrowych. Dzień w dzień ten zakład dostarcza mieszkańcom Polski i sąsiednich krajów preparaty medyczne oraz narzędzia diagnostyczne ratujące życie. Rozszczepienia jąder atomów odgrywają w tym procesie ważną rolę i niewiele ośrodków jest zdolnych do takiej produkcji.

Reaktor Maria w Świerku
Reaktor badawczy Maria

Zwiedzanie tego ośrodka wywiera szczególne wrażenie na kimś, kto tak jak ja pracował w dziecięcej klinice onkologicznej podczas braków izotopów medycznych w roku 2009. Obawiam się, że moje okrzyki zachwytu nad tym co robią, wprawiały niektórych pracowników w zakłopotanie.

Jestem całkowicie pewna, że wszyscy ludzie, przynajmniej w krajach rozwiniętych, osobiście wielokrotnie korzystali z dobrodziejstw medycyny jądrowej. W celu edukacyjnym szczególnie podkreślam, że te technologie nie byłyby możliwe bez rozszczepiania jąder atomów.

Dziękuję serdecznie Ludwikowi Dobrzyńskiemu i pracownikom Świerka za serdeczne przyjęcie! Zostałam oczarowana poznaniem kraju pochodzenia mojej rodziny (i Marii Skłodowskiej-Curie) i ucieszona ambitnymi planami jądrowymi Polski!

Oryginalna relecja Susan Hobbs Baker: Diary of Nuclear Tourist

Dziedzina: 
Nuclear energy is the largest source of carbon free electricity in America
Profesor Ludwik Dobrzyński
Przykładowe składowanie odpadów promieniotwórczych
Produkcja izotopów dla medycyny
Reaktor Maria w Świerku
Pojemnik na odpady promieniotwórcze
Ruchomy model reaktora