Strach ma wielkie oczy

Ilość odpadów produkowanych każdego dnia na statystycznego mieszkańca Wlk. Brytanii
Ilość odpadów produkowanych każdego dnia na statystycznego mieszkańca Wlk. Brytanii

Na podstawie tekstu prof. Wade'a Allisona
z Uniwersytetu Oxfordzkiego w Wlk.Brytanii
What a waste – what a complete misunderstanding!
(Cóż za marnotrawstwo – jakiż brak zrozumienia!)

Jednym z głównych argumentów przeciwników energii jądrowej jest zagrożenie, jakie mają stanowić wysokoaktywne odpady promieniotwórcze.

Ta dziwna obawa, po bliższym przyjrzeniu okazuje się całkowicie nieuzasadniona.

Energetyka jądrowa — jak każda technologia — produkuje odpady, a z odpadami, niezależnie od źródła pochodzenia, należy postępować zgodnie z ustaloną strategią zapewniającą maksymalne bezpieczeństwo i minimalizującą zanieczyszczanie środowiska.

Strategie zależą od wielu czynników:

  • liczby ludzi, dla których odpady stanowią zagrożenie;
  • ilości odpadów;
  • możliwości ich przetwarzania;
  • zdolności odpadów do samoistnego rozkładu (zanikania);
  • konieczności wypuszczania do atmosfery, gdy nie sposób je składować z powodu wielkich objętości;
  • możliwości rozpraszania łatwo rozpuszczalnych odpadów w środowisku o ile zapewnione jest odpowiednie odwodnienie;
  • możliwości względnie prostego składowania odpadów stałych.

Powyższe kryteria pozwalają porównywać skalę problemów stwarzanych przez różne odpady. Dla prostoty porównamy tu tylko trzy typy odpadów produkowanych przez człowieka: gazy spalinowe, bioodpady, odpady jądrowe.

Produkty spalania

Produkty spalania to głównie popiół i dwutlenek węgla. Z lewej strony rysunku zobrazowano masę dwu­tlenku węgla uwalnianego do atmosfery każdego dnia w wyniku spalania gazu, produktów ropo­pochod­nych i węgla w celach transportowych, grzew­czych i produkcji prądu na statystycznego mieszkańca Wlk. Bry­tanii.

Jest to ilość niemała zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak niewielka jest cała atmosfera ziemska — jej masa odpowiada masie wody pokrywającej całą Ziemię warstwą o grubości ledwie 10 metrów. Nie powinno więc dziwić, że takie obciążanie naszego środowiska naturalnego narastające od początku rewo­lu­cji prze­my­sło­wej narusza równowagę w atmosferze. Nie wiemy jak ten proces przebiega w szczegółach, niemniej pogląd że zwiększona emisja CO2 znacząco wpływa na klimat jest szeroko akceptowany.

Ponadto w wy­ni­ku spalania paliw kopalnych przez różne gałęzie przemysłu do atmo­sfery emitowane są różne zanie­czysz­czenia chemiczne i pyły, które corocznie odpowiadają za setki tysięcy zgonów. Te odpady są poza kontrolą i zagrażają życiu na Ziemi.

Bioodpady

Już dzieciom wpaja się zasady prawidłowej gospodarki bioodpadami produkowanymi w gospodarstwach domowych. Sama natura – czyli ewolucja – zachęca żywe stworzenia (w tym zwierzęta) do utrzymywania swego otoczenia w stanie wolnym od odchodów poprzez ich nieprzyjemny zapach (mówiąc dokładniej: po­przez szczególne uczu­le­nie człowieka na zapach związków chemicznych obecnych w odchodach). Tam gdzie pozwala na to dostępność zasobów, odchody spłukuje się wodą do kanali­za­cji i następnie do środowiska.

Gdy to jest nie­możliwe powstaje ryzyko dostania się odchodów do wody pitnej lub łańcucha pokarmowego i zam­knię­cia pętli biologicznej. W razie zainfekowania taka pętla stwarza ryzyko biologicznej reakcji łań­cu­chowej grożącej wybuchem epidemii.

Z takich powodów corocznie na świecie umierają miliony ludzi. Pod warunkiem poczynienia niezbędnych inwestycji takie problemy można rozwiązać stosując recykling i korzystając z naturalnych procesów rozkładu. Ścieki odfiltrowane i oczyszczone w różnych osadnikach, złożach i filtrach są spuszczane do rzek, zaś napowietrzone cząstki stałe po poddaniu procesom gnilnym lub inaczej naturalnie rozłożone stają się nawozem dla pól uprawnych i łąk.  

Odpady promieniotwórcze

Odpady promieniotwórcze w zasadzie nie różnią się od bioodpadów i produktów spalania. Nie zanoto­wa­no przypadków śmiertelnego napromieniowania odpadami pochodzącymi z elektrowni jądrowych.

Jak widać na rysunku, ilość takich odpadów jest znikoma w porównaniu z ilością odpadów pozostałych ty­pów. Wiąże się to bezpośrednio z dużo większą ilością energii uwalnianej w reakcjach jądrowych w po­równaniu z ilością energii chemicznej uwalnianej w reakcji spalania paliw kopalnych. Na wy­two­rze­nie tej samej ilości energii trzeba z grubsza milion razy mniej paliwa jądrowego niż ko­pal­ne­go, zatem i odpadów promieniotwórczych powstanie milion razy mniej.

Odpady jądrowe z reguły mają postać ciał stałych i nie dopuszcza się do ich przenikania do środowiska. Można je przetwa­rzać nie mniej skutecznie niż bioodpady.

W tym celu schładza się je przez parę lat, po czym oddziela produkty rozszczepienia (tj. część faktycznie „wypaloną”) od pierwiastków ciężkich (uran i transuranowce), które można ponownie użyć do produkcji nowych elementów paliwowych. Produkty rozszczepienia naturalnie rozpadają się z czasem połowicznego zaniku 30 lat lub krótszym. Zatopione w szkle (tzw. witryfikacja) lub betonie są gromadzone na składowiskach odpadów. W ciągu 300 lat ich aktywność spadnie 1000 razy, zaś w ciągu 600 lat – milion razy. Po 600 latach ich aktywność nie będzie przewyższać aktywności typowej skały. Technologia witryfikacji odpadów jądrowych nie jest nowa, była i jest doskonalona od kilku dekad.

Nie prze­two­rzone odpady jądrowe zachowują radioaktywność przez znacznie dłuższy czas – ale brak przetworzenia to zgoda na marnotrawstwo zawartego w nich pozosta­łe­go paliwa jądrowego.

Jak pokazuje historia działającego już 2 mld lat naturalnego reaktora jądrowego Oklo), odpady promie­niotwórcze zgromadzone pod ziemią mogą być bezpiecznie przechowywane przez czas znacznie dłuższy niż 600 lat.

Odpady promieniotwórcze nigdy nie miały dobrej prasy, ale nie ma to wiele wspól­ne­go z rzeczywistym zagrożeniem.

Co można zatem jeszcze złego powiedzieć o wysokoaktywnych odpadach jądro­wych w porównaniu do innych typów odpadów? Że nie śmierdzą?

Koszty

A co z kosztami energii jądrowej? No cóż, połowa personelu zatrudnionego w energetyce jądrowej pra­cu­je nad bezpieczeństwem, odpadami i zamykaniem starych instalacji — głównie dla zwiększenia spo­łecznego poczucia bezpieczeństwa. Gdyby poluzować przepisy dotyczące tych kwestii, koszty wy­twa­rza­nia energii jądrowej spadłyby znacząco. Być może o 30%? W każdym razie nie da się ukryć, że do­ma­ga­nie się przez społeczeństwa wyższych standardów bezpieczeństwa musi pociągać za sobą większe kosz­ty, nawet jeśli obawy są bezpodstawne i zwiększenie kosztów nie leży w niczyim interesie.

Promie­nio­wanie uwolnione w Fukushimie nie spowodowało żadnych ofiar śmiertelnych (jak przewidy­wa­no zaraz po zdarzeniu, zob. http://www.bbc.co.uk/news/world-12860842).

Znaczne ofiary przyniosła niepotrzebnie szeroka i pospieszna ewakuacja ludności z okolic elektrowni.

Podstawowym zada­niem jest edukacja — powinno się zachęcać społeczeństwa do rozumienia zagadnień jądrowych, które niestety znają tylko nieliczni, gdyż większość została wychowana w przeświadczeniu, że zagadnienia „nuklearne” są tylko dla jajo­głowych!

 

 

Ilość odpadów produkowanych każdego dnia na statystycznego mieszkańca Wlk. Brytanii